Odnalazłem ten swój mały kawałek przestrzeni. Bycie artystą jest wielkim szczęściem, ale i poważnym wyborem. To co na początku jest tylko i wyłącznie niewinną zabawą staje się w końcu sensem samego istnienia. Trudną drogą. Trudną, ale nie chce się z niej rezygnować, bo to przygoda na całe życie. Maluję i piszę. Wysyłam w świat mój komunikat. Że jestem, że żyję, że coś czuję. I opisuję to słowem i pędzlem. Maluję ten świat , światłem przefiltrowanym przez pryzmat własnej duszy. To jest moja prawda i wizja. Nie staram się przypodobać wszystkim. Pracować pod gust innych. Nie staram się aby to co robię było najpiękniejsze
No tak. Szarpany zatem tymi namiętnościami przemierzam życie. Bóg dał mi szansę. Jedną jedyną w swoim rodzaju. Staram się jej nie zmarnować. Staram się...
|