|
CHUSTY WOJSKOWE
Hmmm,
jak to się zaczęło i o co chodzi?
Ano
pewnego pięknego dnia
odwiedził mnie przyjaciel jeszcze
ze szkolnej ławy
i stwierdził,
że
bardzo potrzebuje "chusty".
Podałem
mu oczywiście chustkę,
ale oczywiście nie o to chodziło.
Mniej
więcej tydzień później, moja pierwsza chusta była gotowa, a kolega uszczęśliwiony
dopełnieniem
tradycji
kultywowanej przez młodzieńców opuszczających szeregi naszej armii.
Tradycji,
która przez wiele lat wykształciła się z chęci stworzenia jakiejś
pamiątki, swoistego świadectwa
potwierdzającego
ukończenie tej trudnej szkoły życia, ale i przygody, jaką jest służba w wojsku.
Tak
pojawiła się sztuka zupełnie wyjątkowa. Sztuka malowania chust.
Pełna
określonych zasad wg. których powstaje to dzieło.
Ikona
żołnierskiej przygody...
AEROGRAFIA
Ściany
są trudne, bo są duże. Poruszając
się na wózku lub o kulach trudno malować na ścianie.
Jednak
jest to możliwe, jak widać na niżej załączonych w galerii obrazkach.
|